Strona główna > Z dala od klawiatury > Podróże > Z Torunia do Chełmży
Kategorie
Podróże

Z Torunia do Chełmży

Następnego dnia naszego wyjazdu na Kujawy zjedliśmy śniadanie, zabraliśmy nasz bagaż i oddaliśmy pokój. Co prawda czekał na nas wyjazd do Chełmży, ale nie chciało nam się rozstawać jeszcze z Toruniem.

Podczas oddawania klucza do pokoju, zapytaliśmy się tylko pani recepcjonistki, czy możemy jeszcze zostawić samochód na ich terenie, ponieważ chcieliśmy pospacerować po mieście. Nie było z tym problemu, więc poszliśmy na spacer po Toruniu.

Spacer zaczęliśmy jednak od przejścia się na pobliski taras widokowy. Stąd jest piękny widok na toruńskie Stare Miasto, więc warto się tu przejść. W okresie letnim można nawet przypłynąć tu taksówką wodną, co polecam zrobić.

Toruń Stare Miasto
Stare Miasto w Toruniu

Spod tarasu widokowego ruszyliśmy ścieżką wzdłuż Wisły w stronę mostu im. Józefa Piłsudskiego. Chcieliśmy dotrzeć do zamku Dybów, którego jeszcze nie widzieliśmy.

Po kilkuminutowym spacerze i przejściu nad wodą po kłodzie dotarliśmy do zamku, w którym poprzedniego dnia odbywał się pokaz rycerski. Nam niestety nie udało się go zobaczyć, dowiedzieliśmy się po czasie, ale sam zamek zobaczyliśmy i zawróciliśmy na most.

Toruń Zamek Dybów
Zamek Dybów w Toruniu

Pospacerowaliśmy trochę po Starym Mieście, przechodząc pomiędzy pięknymi kamienicami oraz po Rynku. Kupiliśmy pierniki dla rodziny. Zjedliśmy nawet smaczny obiad w naszym ulubionym barze mlecznym, Pod Arkadami. Następnie wróciliśmy do samochodu, idąc już w deszczu. Niestety pogoda podczas tego wyjazdu nas nie rozpieszczała.

Toruń Ulica Pod Krzywą Wieżą
Ulica Pod Krzywą Wieżą w Toruniu
Toruń Ratusz
Ratusz w Toruniu

Z Torunia wyruszyliśmy bezpośrednio do Chełmży, gdzie długo nie musieliśmy jechać, ponieważ dosyć blisko siebie znajdują się te miejscowości. Trudnością było jedynie wyjechanie z Torunia, który lubi się korkować.

Po dojechaniu do Chełmży zajechaliśmy od razu do miejsca, gdzie mieliśmy spędzić kolejną noc. Tym miejscem była Tumska Przystań, która znajduje się nad jeziorem Chełmżyńskim. Świetna lokalizacja, ale po odebraniu pokoju zaczęliśmy się zastanawiać, co my tu robimy i czy nie szukać szybko innego noclegu. Zaniedbane pokoje i zniszczone wyposażenie nie zachęcały do pobytu w tym miejscu. Nie było przyjemnie, ale jednak zatrzymaliśmy się Tumskiej Przystani.

Pierwszą atrakcją, na którą trafiliśmy po wyjściu na spacer, była brama kamienna z XIV wieku. Przez tę wąską bramę przejeżdżaliśmy, wjeżdżając na teren hotelu.

Obok bramy znajduje się bazylika katedralna Świętej Trójcy., której historia sięga XIII wieku. Okazały budynek kościoła w stylu gotyckim odwiedziło wielu polskich władców jak Władysław Jagiełło, Kazimierz Jagiellończyk, czy Jan III Sobieski, który podarował kościołowi czaprak Kara Mustafy. Niesamowite miejsce z bogatą historią.

Przy bazylice złapał nas jakiś pan, który zaczął opowiadać różne historie o tym budynku. To ile z tych historii było prawdziwych, nie wiem. Ten pan wyglądał na bajkopisarza.

Spod bazyliki ulicą Tumską doszliśmy do ulicy Łaziennej, przy której zainteresował nas pomnik Błogosławionej Juty i Biskupa Heidenryka oraz makieta miasta z czasów średniowiecza.

Ulicą Łazienną doszliśmy do bulwaru Tysiąclecia, który poprowadzony jest wzdłuż jeziora Chełmżyńskiego. W tym miejscu znajduje się plaża oraz kąpielisko, ale również molo z zadaszoną sceną. Świetne miejsce na imprezy plenerowe, ale również na spacery.

Chełmża nowe i stare
Nowe i stare budynki w Chełmży

Chwilę pochodziliśmy po molo, a następnie ruszyliśmy wzdłuż bulwaru, którym doszliśmy ulicy Sądowej, przy której znajduje się komisariat Policji. Ważniejszym jednak obiektem jest kolejny gotycki kościół w Chełmży. Historia kościoła św. Mikołaja sięga XIII wieku, podobnie jak bazyliki katedralnej. Ten jednak nie jest tak okazałą budowlą pod względem rozmiaru, ale za to wzrok przyciągają jego neogotyckie dodatki.

Chełmża Ulica gen. Władysława Sikorskiego
Ulica gen. Władysława Sikorskiego w Chełmży

Z ulicy Sądowej weszliśmy w ulicę gen. Władysława Sikorskiego. Mijając zaniedbane kamienice, dotarliśmy do chełmżyńskiego rynku. Ten również otoczony jest niezbyt zadbanymi kamienicami. Gdyby je odnowić, byłoby czym oko nacieszyć.

Chełmża Rynek
Rynek w Chełmży

Ze względu na delikatny deszcz nie spędziliśmy zbyt wiele czasu na rynku. Weszliśmy w ulicę gen. Józefa Hallera, przy zabytkowym budynku Urzędu Miasta weszliśmy na Rynek Bednarski. Następnie przeszliśmy przez Rynek Garncarski i weszliśmy w ulicę Chełmińską. Następnie skręciliśmy w Tumską, gdzie przeszliśmy przez teren bazyliki katedralnej i wróciliśmy do Przystani Tumskiej. Stąd zeszliśmy nad jezioro i ponownie poszliśmy przed siebie, idąc bulwarem.

Chełmża Urząd Miasta
Urząd Miasta w Chełmży

Idąc powoli wzdłuż jeziora Chełmżyńskiego, doszliśmy do kolejnej atrakcji Chełmży. Widzieliśmy ją wcześniej, ale dopiero teraz do niej doszliśmy. Mam na myśli kładkę przez jezioro, która łączy bulwar z ulicą Plażową. Świetne miejsce na spacery.

Chełmża Kładka na jeziorze Chełmżyńskim
Kładka na jeziorze Chełmżyńskim

Przeszliśmy całą ulicę Plażową, licząc od kładki w stronę wschodnią. Mijaliśmy plażę z widokiem na bazylikę katedralną i kościół św. Mikołaja. Dalej zaśmiecony lasek ze zdezelowanymi ławkami. Na końcu trafiliśmy na niewielką łąkę. Tutaj spędziliśmy krótką chwilkę i ruszyliśmy w drugą stronę. Zrobiliśmy się już głodni, więc chcieliśmy coś zjeść, a w to niedzielne późne popołudnie był problem z otwartymi jeszcze lokalami.

Chełmża Kładka na jeziorze Chełmżyńskim
Kładka na jeziorze Chełmżyńskim

Do starej części miasta wróciliśmy kładką nad jeziorem i ulicą Wodną. Dochodząc do ulicy gen. Władysława Sikorskiego, na kamienicy oznaczonej numerem 17 zauważyliśmy poniemieckie napisy. Widać je na starej elewacji, ponad widocznymi cegłami, z której odpadł tynk. Ta kamienica jest dobrym przykładem tego, jak Chełmża, a przynajmniej jest stara część, jest zaniedbana. Nie mam na myśli poniemieckich napisów, tylko stan budynków.

Na kolację wybraliśmy się do Gospody Przy Piecu, która mieści się przy ulicy gen. Władysława Sikorskiego 1. Klimatyczne miejsce z miłą obsługą i smacznym jedzeniem. Pierwszy raz w życiu skosztowałem frytek z cebulką. Nigdzie indziej takiego dania nie widziałem.

Wieczór zakończyliśmy dosyć szybko. Po wyjściu z gospody było już chłodno, więc nie chciało nam się dalej spacerować. Przez rynek wróciliśmy do miejsca, gdzie mieliśmy spędzić noc, do Przystani Tumskiej. Tu po wejściu do pokoju pozostało nam oglądanie telewizji.

Chełmża Bazylika Katedralna Trójcy Świętej
Bazylika Katedralna Trójcy Świętej
Poprzedni dzień Następny dzień
Oceń wpis
[Maks.: 0 Średnia: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.